witam,
dziś 31. października - święto duchów, diabłów, wiedźm, zombie & innych.
nakładamy maskę na twarz i możemy wcielić się w kogo tylko chcemy, czy to chochlik, czy to elf.
święto te bardziej pasuje mi w stanach tudzież w bliższej nam anglii, gdzie dzieci świrują z ogromną dynią i skaczą jak wcześniej wymienione przez mnie chochliki w świecie elfów wołając entuzjastycznie ' cukierek albo psikus '. a w polsce zamiast małych, słodkich dzieciaków mamy 2 tudzież 3 dresów z psem u boku z tekstem na ustach ' cukierek albo wpierdol '.
ja natomiast wolę imprezy 'dla dorosłych' nie żebym podniecał się tym, że jestem już pełnoletni, ale raczej wolę domówki tudzież imprezy w klubie, gdzie sam mogę przebrać się w co zechce. w tym roku niestety nie wybieram się nigdzie. a może i nawet dobrze, bo mam zatkany nos, lekki ból gardła i podkrążone oczy. chociaż to ostatnie pasuje nawet do halloween'owego stroju.
odechciewa mi się gdziekolwiek wychodzić przez te dzieci no. latające non stop po mojej klatce schodowej. no i tych dresów.
ale może zrobię sobie potem zombie'drinka. tak, to dobry pomysł.
życzę więc upiornej nocy przepełnionej strachem, mrokiem i chłodem.
W.
poniedziałek, 31 października 2011
niedziela, 30 października 2011
o mnie.
witam,
dawno mnie tutaj nie było.
to dlatego, że ostatnimi czasy mam naprawdę bardzo mało czasu, na wszystko i na nic.
jak nazwa postu wskazuje.. opiszę w nim siebie.
zacznę dość banalnie. jestem Wojtek, znajomi mają w zwyczaju nazywać mnie Wojt. mam 18lat, jestem uczniem ogólniaka. mam paru przyjaciół, których kocham nad życie. mam pasje i wszelakie zainteresowania.
spotkałem w życiu kogoś. kogoś nad wyraz ciekawego. kogoś kto bezwzględnie nazwał mnie hedonistą & pesymistą. tak więc są to cząstki mnie. cząstki Wojt'a.
mam też zalety. jestem ciekawy, zinterpretuj to jak zechcesz, na słodko, na gorzko i na ostro. wygadany aczkolwiek niepewny i zamknięty w sobie, lubię za to przebywać w towarzystwie znanych mi osób, i tych mniej znanych również, czasami stawiam wszystko na jedną kartę a czasami oddalam się i wsłuchuję się w ukochane elektroniczne, popowe, soulowe tudzież indie dźwięki, zazwyczaj jestem wtedy obwinięty w swój ukochany niebieski kocyk oraz.. popijam sobie herbatę. tak, uwielbiam herbatę, mogę pić ją litrami. kocham zapach książek, tych starych i tych nowych, kocham zapach lasu oraz porannej rosy, kocham zapach kawy i czekoladowych rogalików, kocham poranną mgłę, która otula me ciało, kocham spadające liście jesienią, kocham zapach wiatru na wiosnę, kocham smak czekolady, kocham naleśniki w beszamelu, kocham kuchnię mojej mamy, kocham jedzenie, kocham spacery, te długie i krótkie, kocham spanie, kocham czuły dotyk bliskiej mi osoby, kocham się przytulać, kocham malibu, kocham mruczenie mojego kota, kocham cardigany, kocham zapach moich perfum.
jestem specyficzny na swój odrębny sposób. jestem pociągający w odmiennych kwestiach i gustach.
żyję w przekonaniu, że świat może być piękny, i jest piękny, kiedy chwytasz swoimi dłońmi za swój los.
jestem szczęśliwy aczkolwiek zabiegany.
po prostu jestem.
Wojt.
dawno mnie tutaj nie było.
to dlatego, że ostatnimi czasy mam naprawdę bardzo mało czasu, na wszystko i na nic.
jak nazwa postu wskazuje.. opiszę w nim siebie.
zacznę dość banalnie. jestem Wojtek, znajomi mają w zwyczaju nazywać mnie Wojt. mam 18lat, jestem uczniem ogólniaka. mam paru przyjaciół, których kocham nad życie. mam pasje i wszelakie zainteresowania.
spotkałem w życiu kogoś. kogoś nad wyraz ciekawego. kogoś kto bezwzględnie nazwał mnie hedonistą & pesymistą. tak więc są to cząstki mnie. cząstki Wojt'a.
mam też zalety. jestem ciekawy, zinterpretuj to jak zechcesz, na słodko, na gorzko i na ostro. wygadany aczkolwiek niepewny i zamknięty w sobie, lubię za to przebywać w towarzystwie znanych mi osób, i tych mniej znanych również, czasami stawiam wszystko na jedną kartę a czasami oddalam się i wsłuchuję się w ukochane elektroniczne, popowe, soulowe tudzież indie dźwięki, zazwyczaj jestem wtedy obwinięty w swój ukochany niebieski kocyk oraz.. popijam sobie herbatę. tak, uwielbiam herbatę, mogę pić ją litrami. kocham zapach książek, tych starych i tych nowych, kocham zapach lasu oraz porannej rosy, kocham zapach kawy i czekoladowych rogalików, kocham poranną mgłę, która otula me ciało, kocham spadające liście jesienią, kocham zapach wiatru na wiosnę, kocham smak czekolady, kocham naleśniki w beszamelu, kocham kuchnię mojej mamy, kocham jedzenie, kocham spacery, te długie i krótkie, kocham spanie, kocham czuły dotyk bliskiej mi osoby, kocham się przytulać, kocham malibu, kocham mruczenie mojego kota, kocham cardigany, kocham zapach moich perfum.
jestem specyficzny na swój odrębny sposób. jestem pociągający w odmiennych kwestiach i gustach.
żyję w przekonaniu, że świat może być piękny, i jest piękny, kiedy chwytasz swoimi dłońmi za swój los.
jestem szczęśliwy aczkolwiek zabiegany.
po prostu jestem.
Wojt.
Subskrybuj:
Posty (Atom)